Po miej więcej połowie wakacji i pierwszych wypłatach Paweł stwierdził, że dotychczasowa praca jest w porządku, ale na dłuższą metę nie pozwala na odłożenie większej ilości grosza i jedyne wyjście to wyjazd za sezonową pracą za granice, albo dalsza edukacja i próba zdobycia wykształcenia wyższego. Na początku chciał szukać szczęścia na uczelniach państwowych, ale matura zdana na poziomie podstawowym z nienajlepszymi wynikami nie dawała mu zbytnio najmniejszych szans na dostanie się na dane kierunki. Z pomocą przyszedł spam mailowy z reklamą pewnej uczelnie prywatnej która przyjmowała praktycznie wszystkich absolwentów którzy posiadają zdaną maturę, bez względu na wyniki. Wadą było tylko dość wysokie czesne i niemożliwość z powodów finansowych studiowania w trybie dziennym to też została tylko opcja studiów zaocznych, oraz praca na tygodniu. Opcja taka mimo iż nie najlepsza bardzo pasowała Pawłowi ponieważ czuł iż mimo ciężkiej pracy z krótkimi przerwami na odpoczynek pracuje na lepsze życie w przyszłości.
nikt tego jeszcze nie skomentował, bądź pierwszy...