Blog ten jest tak jak by formą serialu telewizyjnego pisanego w postaci postów blogowych. Opisuje przygody młodych ludzi, a dokładniej studentów na polskich uczelniach, którzy mają różne problemy typowe dla swoich rówieśników i próbują sobie z nimi w różne sposoby radzić. Poza sprawami akademickimi, a raczej głównie mają problemy sercowe jak to w takich serialach bywa. Jeśli chodzi o sprawy zawodowe niektórym różnie się układa, ale są i tacy którzy mimo leserstwa bardzo dobrze sobie radzą. O szczegółach dowiecie się w dalszych częściach tego serialu, na który bardzo serdecznie zapraszamy. Postaramy się zaciekawić naszych czytelników i zapewnić im trochę nowych rozrywek. Nasza forma innowacji pozwoli mamy nadzieje na sukces tej formy blogowania na który szczególnie liczymy. Dobra sprawa ponieważ nie musimy wydawać pieniędzy na marudzących aktorów i ich braki warunków w umowie takich jak brak soczku grejpfrutowego, czy świeże ręczniki.
Zapraszamy do czytania naszych kolejnych odcinkow.
Jeden z głównych bohaterów Paweł Turowicz właśnie zrobił maturę i rozgląda się za nową pracą lecz jak to w jego wieku kiedy to się nie posiada jeszcze kto wie jakiego wykształcenia, ani doświadczenia zawodowego ciężko znaleźć jakąś godną prace za uczciwe pieniądze. Miał do wyboru, albo supermarket, albo prace na budowę w ciężkich warunkach. Szybko zrozumiał, że nie ma w tym przyszłości i że dotychczasowe wykształcenie techniczne to pic na wodę i nie można znaleźć pracy w swoim zawodzie, gdyż dyplom technika elektronika nie jest uznawany za jakiekolwiek potwierdzenie umiejętności. Okazało się że certyfikat za 260 zł jest dużo bardziej szanowany niż wykształcenie oferowane przez państwowe szkoły. Paweł postanowił zrobić dany certyfikat i spróbować szukać nowej pracy, którą w końcu znalazł. Pracował jako monter instalacji elektrycznych które może nie dawały kto wie jakich satysfakcji z pracy, ale za to pozwalały na znaczne zarobki jak na początkującego pracownika.
Po miej więcej połowie wakacji i pierwszych wypłatach Paweł stwierdził, że dotychczasowa praca jest w porządku, ale na dłuższą metę nie pozwala na odłożenie większej ilości grosza i jedyne wyjście to wyjazd za sezonową pracą za granice, albo dalsza edukacja i próba zdobycia wykształcenia wyższego. Na początku chciał szukać szczęścia na uczelniach państwowych, ale matura zdana na poziomie podstawowym z nienajlepszymi wynikami nie dawała mu zbytnio najmniejszych szans na dostanie się na dane kierunki. Z pomocą przyszedł spam mailowy z reklamą pewnej uczelnie prywatnej która przyjmowała praktycznie wszystkich absolwentów którzy posiadają zdaną maturę, bez względu na wyniki. Wadą było tylko dość wysokie czesne i niemożliwość z powodów finansowych studiowania w trybie dziennym to też została tylko opcja studiów zaocznych, oraz praca na tygodniu. Opcja taka mimo iż nie najlepsza bardzo pasowała Pawłowi ponieważ czuł iż mimo ciężkiej pracy z krótkimi przerwami na odpoczynek pracuje na lepsze życie w przyszłości.
Pierwszy dzień na uczelni dla Pawła był bardzo inspirujący nowe podejście do przekazywania wiedzy, sposób zdawania i zaliczania zajęć był jak najbardziej mu odpowiedni. Niestety sam fakt studiowania w trybie zaocznym powodował konieczność siedzenia na uczelnie od rana do wieczora przez cały weekend, a zaraz z rana wstawanie do pracy co powodowało iż Paweł nie miał kompletnie czasu dla siebie. Na szczęście to co robił sprawiało mu przyjemność i fakt, że nie ma czasu na oglądanie telewizji jest w sumie bardzo dobry ponieważ wykorzystuje praktycznie maksimum swojego czasu i że z optymalnym czasem zbliża się do sukcesu którym miała być lepsza praca za lepsze pieniądze. W sumie jeszcze nie wiedział kim chce być, ale studia dawały mu wykształcenie inżynierskie na kierunku technicznym, które było bardzo cenne przynajmniej na chwile studiowania i dawały jakąś tam pewność i poczucie zabezpieczenia na przyszłość i dobre zarobki. Paweł nie był kto jak wymagający co do stanu posiadania to też zbytnio mu pieniądze nie były potrzebne.
Paweł nie był rozrzutnym chłopakiem to też mimo wysokiego czesnego i związanymi z tym wydatkami zostawało mu z miesiąca na miesiąc trochę gotówki i nie widziało mu się wydawanie jej na różne głupoty typu nowy samochód, czy inne duperele typu telefony, gadżety, płyty DVD … Postanowił zacząć zamiast zbierać pieniądze gdzieś je zainwestować z myślą dodatkowego stałego dochodu. Idealnym miejscem do tego według niego był Internet, gdzie to można było działać nie wychodząc z domu i to też uczynił. Inwestował w serwisy internetowe, oraz promocje ich po przez reklamę, a zarabiał po przez reklamę innych mediów takich jak telefonia komórkowa, oraz inne firmy które się reklamowały też w telewizji przez co dawały naprawdę interesujące stawki z porównywaniu z tymi goszczącymi w Internecie. Szybko okazało się, że praca mu się nie opłaca z której też zrezygnował i chciał też zrezygnować ze studiów ponieważ znalazł coś co mu może przynieść sporo pieniędzy i studia stawały się zbędne. Szkoda jednak mu było zrezygnować i zmarnować tych wszystkich pieniędzy i postanowił kontynuować naukę która w sumie nie wymagała tak dużo wysiłku na studiach zaocznych.